Rozdział III

Julia aż podskoczyła na krześle śledząc oczami twarze przyjaciół.

- To co, może dasz się potem zaprosić na jakiś spacer? Pogadalibyśmy na spokojnie. – powiedział po chwili Michał widząc, że sytuacja stała się trochę bardziej rozluźniona.

Dziewczyna łypnęła na chłopaka rozżarzonymi  oczami, lecz nie chcąc wszczynać kolejnej kłótni, zgodziła się na to. W końcu był to jej przyjaciel i powinna zapomnieć o całym zdarzeniu, które zakończyło ich związek.

- Jasne, spoko. Jest gorąco więc chętnie przeszłabym się po parku. – odparła ze spokojem w głosie, spoglądając na uśmiechniętą Marlenę. Domyśliła się, że przyjaciółka jest uradowana tym, iż stara się być miła dla chłopaka. Być może coś jeszcze z tego wyjdzie? Ale nawet jeśli, to chłopak musiałby się sporo napracować nad odbudowaniem jej zaufania w stosunku do niego. Postanowiła, że wcale nie będzie mu tego ułatwiać.

Myśli dziewczyny przerwało nadejście kelnerki, która przyniosła dużą pizzę kładąc ją na stole i życząc smacznego. Ta wyglądała całkiem smakowicie zwłaszcza, że dziewczyny nie jadły nic od samego rana, kiedy to wybrały się do centrum handlowego. Pizza była pokrojona na kawałki i jedyne co pozostało, to zabranie się za jej jedzenie.

- Zjesz z nami, Michaś? – zapytała Marlena spoglądając na chłopaka.

- Nie, dzięki. Właściwie to i tak już się wprosiłem siadając do waszego stoliku, poza tym jestem już po obiedzie. – odparł z uśmiechem na twarzy i usiadł wygodnie na krześle przyglądając się dziewczynom.

- To nawet dobrze, będzie więcej dla nas. – odrzekła z rozbawieniem Marlena i wzięła kawałek pizzy na talerz, zabierając się do jedzenia. Po chwili w jej ślady poszła Julia.

Gdy dziewczyny zajadały ze smakiem pizzę, Michał postanowił pójść zamówić sobie cos do picia. Odeszłszy od stolika, Julia miała otwarty widok na chłopaka, o którym – wydawałoby się – przestała już myśleć. Był to niebieskooki brunet o krótkich włosach. Zdawał się być dosyć wysoki. Dziewczyna śledziła każdy jego ruch, który przyprawiał ją o dreszcze. Nagle, jakby ją olśniło, przypomniała sobie, że widziała go już w centrum, kiedy to można powiedzieć uratował ją przed upadkiem. Oczy Julii i chłopaka, który był obiektem jej obserwacji nagle zetknęły się, lecz dziewczyna natychmiast odwróciła wzrok i zaczęła rozmawiać z kumpelą. Młodzieniec przez chwilę wpatrywał się w Julkę, lecz zaraz wrócił do rozmowy ze znajomymi.

Rozdział II

Idąc tak, Marlena starała się odwieźć kumpelę od myśli o chłopaku, lecz Julia, jak to Julia nie mogła przestać myśleć o zaistniałej sytuacji. Starała się jedynie nie dać po sobie tego poznać.

- To jak Julcia, dokąd teraz idziemy? – zapytała po chwili Marlena spoglądając na przyjaciółkę.

Julia, jak wyrwana z głębokiego snu nagle się ocknęła.

- Coś mówiłaś?

- Halo, tu ziemia.. – Marlena zaczęła machać ręką przed nosem dziewczyny. – Pytałam, dokąd teraz idziemy. Proponowałabym zanieść te zakupy do domu i wyskoczyć potem gdzieś na pizzę.

- Dobry pomysł. Chodźmy..

Dziewczyny dotarły do domu, po czym odniosły zakupy do sypialni Julii. Z pustymi już rękami wyruszyły w kierunku najbliższej pizzerii. Gdy były już na miejscu, Marlena poszła zająć stoli, a Julka tymczasem zamówiła pizzę tatarską z sosem czosnkowym, jak to zawsze robi przychodząc tu ze znajomymi.

Wychodząc z pizzerii, skierowała się do najbliższego stolika, przy którym siedziała jej przyjaciółka, lecz nie była tam sama. Dziewczyna starała się skojarzyć chłopaka siedzącego z Marleną, lecz nie mogła odgadnąć, kto to, zwłaszcza że siedział do niej tyłem i miał na głowie czapkę. Podeszła niepewnie i przyjrzała się chłopakowi. Jak się okazało, był to Michał, jej były chłopak. Ale co on tu robił i dlaczego przysiadł się do nich? Julia starała się rozwikłać tą zagadkę lecz nic nie przychodziło jej do głowy.

-Już jestem. A ty.. co ty tu robisz? – spytała chłopaka z zażenowaniem siadając na krześle.

- Ej, a może byś się tak przywitała? – odparł z rozbawieniem patrząc na dziewczynę. – No nie bądź taka, przecież między nami wszystko okej. Tak przynajmniej uzgodniliśmy.

Po tych słowach, Michał wstał z krzesła i podszedł do dziewczyny, po czym nachylił się i musnął jej policzek.

- Daruj sobie te czułe przywitania.

- Okej, widzę że zaczyna się robić gorąco… – wtrąciła się Marlena przyglądając się wszystkiemu. – Może porozmawiajmy o czymś innym. Macie jakieś plany na wakacje? – dorzuciła, chcąc rozluźnić towarzystwo i uśmiechnęła się do nich szeroko.

- Ja tam nie mam o czym opowiadać. Całe wakacje w domu. – odpowiedziała Julia i podparła głowę ręką, opierając ją o stolik.

- Dobrze wiedzieć. Być może, spędzisz je ze swoją najukochańszą paczką. – Michał uśmiechnął się do Julii mając nadzieję, że w końcu się uśmiechnie, lecz nie przyniosło to żadnego skutku.

Julka była z Michałem przez rok czasu. Byli idealną parą, która, mogłoby się wydawać, jest nie do ruszenia. Jak się jednak okazało, przez zwyczajny incydent ich związek rozpadł się z dnia na dzień. Julka przyłapała – niegdyś swojego chłopaka – na spędzaniu miło czasu z „klasową pięknością” Laurą. Znosiła to cierpliwie do momentu, aż Laura pocałowała Michała. Od tej pory są jedynie przyjaciółmi, lecz Michał wierzy, iż Julia z czasem mu wybaczy.

- Dlaczego miałabym spędzać go z paczką?

- No wiesz, co? – Marlena ponownie wtrąciła się w rozmowę, patrząc ze zdziwieniem na kumpelę.

- Marlenka, wiesz że nie mówiłam tu akurat o tobie, poza tym… – Julia w oddali zauważyła jakby znajomą jej twarz, lecz nie wiedziała kto to. Miała wrażenie, jakby już tą osobę widziała, lecz nie wiedziała gdzie, gdyż nie miała dobrej pamięci do twarzy. Zamilkła na moment, lecz po chwili ocknęła się i zauważyła, że przyjaciele dziwnie na nią patrzą. – Yy, co to ja mówiłam? A, że ciebie się to nie tyczyło. Mówiłam tu o innych osobach, sama rozumiesz.. – odwróciła wzrok i ponownie spojrzała na chłopaka, który usiadł teraz przy stoliku naprzeciwko.

Marlena zauważyła to i kopnęła Julię tak, by Michał tego nie zauważył, gdyż nie chciała, aby zrezygnował z jej przyjaciółki widząc, iż ta ogląda się za innymi chłopakami.

 

A.

Rozdział I

Typowy lipcowy dzień. Wakacje dają się każdemu we znaki. W galerii handlowej tłumy ludzi szukających jakichkolwiek wyprzedaży, wśród których wyróżniają się dwie, dosyć nietypowe osoby. Pierwsza z nich – podobnie jak ta druga – jest niewysoka dziewczyną o ciemnych, długich włosach. Na głowie ma czapkę z daszkiem i ma na sobie krótkie jeansowe spodenki z bluzka na ramiączkach. Druga, ma na sobie biały T-shirt z napisem „ don’t worry be happy”. Są wesołe, najwyraźniej czymś rozbawione. I to właśnie wyróżnia ich z tłumu ludzi.
To Julia i Marlena. Przyszły do centrum handlowego na zakupy z okazji pierwszych dni wakacji. Miały one dobrze się bawić, zaszaleć, jak nigdy…
Wyruszyły wiec na poszukiwanie czegoś fajnego i zarazem taniego. Pierwszy sklep to którego weszły wyglądał pięknie. Śliczne ciuchy ubrane na manekinach, przyciągające wzrok. Jednak gdy podeszły do jednego z nich i poszukały ceny, okazało się ze są bardzo drogie – 150 zł za bluzkę. Wiec czym prędzej wyszły ze sklepu śmiejąc się z tego, kto takie kupuje. Potem obeszły jeszcze kilka sklepów wracając z coraz to większa ilością toreb. Kupiły tu kilka razy taniej niż w pierwszym sklepie wiec zakupy okazały się udane.
Wracając z galerii, Julia wywróciłaby się, lecz przypadkiem wpadła w ramiona młodego chłopaka, który okazał się być całkiem przystojny. Podziękowała mu tylko i z Marleną wyszły śmiejąc się z zaistniałej sytuacji.
Lecz Julia w duchu myślała, jak ten chłopak wyglądał. Skarciła się za to, bowiem obiecała sobie ze już się nigdy więcej nie zakocha. Przypominając to sobie, postarała się zapomnieć i szybko wróciła do rozmowy z przyjaciółką.

M.

Na sam początek…

Cześć!

Witamy was na naszym blogu!

Na początek wypadałoby się przedstawić i powiedzieć co nieco o tematyce bloga.

- Tak więc mam na imię Ala, mam 16 lat. Interesuję się grafiką komputerową, sportem i muzyką. Lubię czytać książki i tworzyć różne historie, w związku z czym pomysł stworzenia takiego bloga okazał się być dla mnie bardzo interesujący. :)

- Ja z kolei nazywam się Magda i również mam 16 lat. Lubię czytać książki, w szczególności kryminały i romanse. Uwielbiam jeździć na wycieczki rowerowe z przyjaciółmi. Interesuję się rysunkiem, często gdy mi się nudzi, po prostu rysuję.

 _____________

Co do tematyki bloga, będzie powstawała tu historia dwóch dziewczyn – przyjaciółek, które zostały niegdyś zranione przez swoich chłopaków. Julia i Marlena w  ramach odwetu, postanowiły, że już nigdy się nie zakochają i będą traktować płeć przeciwną w ten sposób, w jaki same zostały potraktowane. Jak to się dla nich skończy? Zobaczycie już wkrótce.

 

Organizacyjnie:

Notki będą pojawiały się sporadycznie, lecz co najmniej dwa razy w tygodniu – o tym możemy Was zapewnić. Będziemy dodawać je na zmianę, raz będzie to Ala, raz Magda. Pisząc kolejne części opowiadania, będziemy się ze sobą konsultować, by stworzyć spójną całość. Mamy nadzieję, że nasz blog przypadnie Wam do gustu i zostaniecie z nami na dłużej!

 

Pozdrawiamy, M. i A.